Bardzo chce podziękować na wstępie za wszystkie miłe komentarze pod ostatnim wpisem. Nie przypuszczałam ze się Wam spodobają moje "przyklejanki" na szkle. Od razu muszę się wytłumaczyć, ze napisy nie są wycinane ręcznie, robi to maszyna o nazwie ploter. Ja niestety nie mam takich zdolności i cierpliwości przy wycinaniu :-). Jedynie cierpliwością trzeba się wykazać przy naklejaniu napisów na podłoże. Nie zawsze wychodzi idealnie. Jeśli chodzi o folie to jest to zwykła folia matowa, której używa się do zmatowienia szyb w gabinetach lekarskich czy fryzjerskich.
Dzisiaj chciałam Wam pokazać moja kolejna pasję, napisy na tkaninach wykonywane farbami do tkanin. Obecnie transfer został odsunięty na drugi plan, farby zdominowały twórczość :-). Malowanie ma więcej możliwości kolorystycznych. Można malować każdym kolorem farby na każdym kolorze podłoża-przez co prace są bardziej interesujące i urozmaicone :-)
Pierwszą rzeczą jaką pomalowałam był lniany bieżnik, naniosłam na niego napis w kolorze czarnym.
Potem uszyłam podusie dla koleżanki z pracy, która dzielnie pomaga mi przy tworzeniu wszelkich szablonów- wielkie dzięki Gosiu.
Dla miłośniczki jazdy rowerowej stworzyłam najpierw poszewkę w kolorze turkusowym, ale natychmiast musiałam stworzyć jeszcze jedna w kolorze zieleni, tak sie spodobała :-)
Poniższe poszewki to kombinacja transferu i farb. Z przodu są pierwsze literki imion a z tyłu obrazki przedstawiające zainteresowania i pasje osób obdarowanych.
Granatowa jest zapowiedzią tego co przedstawię w następnym poście -
nadszedł wreszcie czas na styl marine w domu i w ogrodzie.
Było tego dzisiaj troszkę -myślę ze nie zanudziłam dzisiejszym wpisem nikogo. Do następnego razu. Wszystkim życzę samych pogodnych dni.

