Kącik jadalny w nowej odsłonie

Wakacje i sezon urlopowy powoli dobiegają końca. Swój wolny czas spędziliśmy na rożnego rodzaju robótkach domowych. Ostatnie prace chciałabym Wam pokazać. Dotyczyły kawałka kuchni.Nie pokazuje swojej kuchni ponieważ jest nowoczesna i nie jest szczytem moich marzeń. Za pomocą kilku dodatków próbuję ją wizualnie ocieplić. Miesiąc temu odświeżyliśmy ściany i w kąciku jadalnym mój mąż położył boazerię, którą ja pomalowałam na biało. Nasz zaufany stolarz zrobił dwie dębowe półki. Mimo, że nie są gigantycznych rozmiarów, są ciężkie jak diabli :-). 
Zawsze chciałam mieć otwarte półki w kuchni, aby wyeksponować na nich porcelanę i inne sprzęty kuchenne.

Kolorem przewodnim
 została miętowa zieleń i jej odcienie.

w dobrym tonie jest mieć chiński termos firmy sunflower. Sporo się go naszukałam, ale znalazłam. Myślę ze moje poszukiwania jeszcze się nie skończyły-będę polowała na inną kolorystykę i grafikę  :-)

firanki uszyte z mięsistej bawełny w biało-miętowe paski, zakupionej na Tęczowym straganie
Na ścianie wisi zegar w stylu retro.Niestety nie podobał mi sie cyferblat, chciałam mieć podobny do zegara z Green gate. I mam-sama sobie go stworzyłam :-). 
Według mnie jest ładniejszy.

before                                                               after

 
 
Puszka na ciastka także przeszła metamorfozę . Okleiłam ją naklejką z taką samą grafiką jak cyferblat zegara. Mała rzecz a cieszy :-)
 
before                                                                      after
Metalowe dzbanki na poniższym zdjęciu pochodzą z nowej kolekcji IKEA. Jak je tylko zobaczyłam wiedziałam, że będą doskonałym uzupełnieniem.

Pozdrawiam serdecznie wszystkich czytających oraz
chciałam powitać nowe obserwujące osoby :-))

wesołe kropeczki

Kropki to motyw, który zawładnął światem w latach 50-tych ubiegłego stulecia. Pojawiał się na tkaninach, ubraniach, zabawkach, zasłonach, obrusach, zastawach stołowych. Dosłownie wszędzie.
Ja oprócz piżamy nie mam w garderobie nic w ten deseń, ale jako akcent, dodatek, ciekawy element jest jak najbardziej OK. 
Właśnie w ostatnią sobotę moim łupem padł czajnik elektryczny czerwony w białe kropki. Mimo ze ma małą pojemność, bo tylko 800ml musiałam go zakupić, bo jest tak piękny. W dodatku jest wykonany z ceramiki. Zakup był na czasie bo zepsuł się dotychczasowy i byłam na etapie kupna.


Kolejną rzeczą w kropki jest niebieska miska na owoce /sałatkę.


Dzbanek i miseczki juz znacie przedstawiałam je kilka postów wcześniej. 
Miseczki to TK Maxx, ale dzbanek to oryginalny kilkudziesięcioletni antyk.


Do wszystkich ceramicznych kropek wpasował sie błękitny kuchenny fartuszek.
 

Poniższe kubeczki i miseczki przywiozłam 2 lata temu z wakacji-kupiłam je ze względu na kolorystykę -z daleka sie do mnie uśmiechały :-)

Przedstawiłam Wam moje kochane koleżanki wszystkie piegowate przedmioty w moim otoczeniu.
To ostatni wpis przed moim urlopem :-)). Trzymajcie sie cieplutko-do zobaczenia niebawem.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...