Jakos nie potrafię siedzieć i nic nie robić. Ręce muszą być zajęte cały czas. Aby ręce mogły cos wykonać , to głwa musi cos wymyślić :-). Stworzyłam dwie poduszki z wizerunkiem jamnika. Przeznaczone sa dla właścicielki 7 jamników :-)
Po zrobieniu nowej szaty kominkowi musiałam znaleźć nowe miejsce na drewno opałowe Jakoś nic nie chciało mnie zadowolić z rzeczy dostępnych na rynku. Kosze za bardzo oklepane, pojemników na drewno w jakimś ciekawszym fasonie -brak! Trzeba było wykorzystać to, co było dostępne w domu.
Mam biały pojemnik z IKEA z jakiegoś sztucznego włókna, który czasy swojej świetności miał już za sobą-kiedyś służył do przechowywania czasopism.Miałam także stary wełniany koc, którego żal było wyrzucać. Łamiąc dwie igły od maszyny obszyłam mój kosz tymże kocem. Dla usztywnienia po bokach zrobiłam kieszonki w które wsunęłam sklejkę. Myślę, ze jeszcze spód zrobię z grubszej deseczki, do której przymocuje małe kółeczka. Wtedy kosza nie trzeba będzie nosić, będzie jeździł :-). Powstały pojemnik na drewno może nie jest bardzo pojemny, ale na razie jest wystarczający. Moze kiedys pojde za ciosem i uszyje coś większego.
Tym czasem życzę bardzo miłego dnia dla Wszystkich odwiedzających :-)




.jpg)

