Witajcie kobitki
Jestem pewna, że nie raz
spotkaliście się z wykorzystaniem tac w przestrzeni dziennej.
Pomagają porządkować przestrzeń na komodach, stołach i świetnie nadają się do tworzenia kompozycji.
Akrylowa, bezbarwna taca wnosi do pomieszczenia lekkość i
delikatność, jest wyjątkowo elegancka. Dzięki temu, że jest niemalże niewidzialna doskonale nadaje się do
małych pomieszczeń. Przy okazji spełnia swoją funkcję użytkową lub dekoracyjną nie
zagracając przy tym przestrzeni. To taka taca duch :)
Zapragnęłam taką mieć, ale na rynku nie ma żadnego
wyboru-pustki
W internecie znalazłam tylko ofertę sprzed jakiegoś czasu
firmy Zara Home (zdjęcie poniżej). Ale nie jest to do końca to, co mi się podoba. Na dnie
kalkomania a ceny pozwólcie, ze nie skomentuję.
Fajnie się składa, ze moja głowa to nie tylko miejsce
porostu włosów, ale to prawdziwa kuźnia pomysłów:)
I tym razem mnie nie zawiodła. Z materiałem typu plexi
mam do czynienia na co dzień. W firmie której pracuje, bardzo dużo elementów używanych
w reklamie robimy z rożnej grubości plexi.
Najważniejsze to pomysł a potem już leci z górki.
Taca jest wycięta laserowo, potem gięta na bardzo
rozgrzanej strunie. Moją wersję dodatkowo wzbogaciłam przyklejając na brzegi
ścianek cienkie listeweczki z lustrzanej pleksi. Nie uwierzycie, ale to mojemu
narządowi wzroku pomogło zobaczyć gdzie się kończy i gdzie zaczyna. Bo
postawiona na obrusie przybierała jego kolor i nie było jej wcale widać. Tak
jak pisałam wcześniej –normalny duszek :)
Dno mojego pierwowzoru jest laserowo grawerowane- zachciało
mi się marokańskiej koniczyny, to mam :)
Można
wygrawerować dosłownie wszystko-pełna dowolność. W następnym poście pokaże wam
jeszcze inne pomysły na dno tacy :).
Musze wam dozować emocje. Nic więcej nie powiem-musicie wytrzymać kilka dni.
do zobaczenia niebawem :))
Lucy



