Patrząc na aurę za oknem przez ostatnie kilka dni to az się serce raduje :).
Przyroda juz się bardzo ożywiła. Wychodzą z ziemi pierwsze zwiastuny wiosny- przebiśniegi, żonkile tez maja nabrzmiałe pąki. Bazie aż sie proszą żeby je zerwać.
W domu co rusz kwitnie jakieś kwiecie. Pięknie w tym roku zakwitł mi amarylis, szkoda ze raduje nasze oczy tak krotko
Wczoraj siedząc na tarasie wygrzewając się w promieniach wiosennego słoneczka miałam okazje obserwować trochę przyrodę. Ptaki wydawały sie bardzo ożywione. Latały tam i z powrotem i miałam wrażenie już zbierały budulec na swoje gniazdka. Jedna sikorka usiadła na wełnianym pledzie i tak tarmosiła go dziobem az wyrwała kawałek wełny i odleciała.
Musialam pochowac cenniejsze rzeczy bo zniszczyły by wszystko :)
Stworzyłam taki wiosenny tryptyk :)
ptasie piórko
ptasie gniazdko
sam ptaszek
pozdrawiam was wiosennie
lucy

