Oj jak mi sie marzy żeby wreszcie zasiąść na tarasie i spędzać tam coraz więcej czasu :)
Dopiero był jeden wieczór gdzie temperatura powietrza wieczorem miała 21st. Nie chciało się wchodzić do domu. Niestety wieczory są chłodne i wcale nie zachęcają do spędzania czasu na świeżym powietrzu.
Mimo nie sprzyjającej aury biała stolarka drewniana została po zimie wymyta, powiesiłam firanki, zniosłam ze strychu meble i ukwieciłam.
Juz w poprzednim poście wspomniałam ze planuje w tym roku kolorystykę biało granatową podkreśloną co najwyżej czerwienią kwiatów.
Trzymajcie sie cieplutko-da następnego :)
Przygotowałam znowu kilka "niusów"
Lucy





